sobota, 3 sierpnia 2013

powroty


dziś będzie tylko jedno zdjęcie. i jedna piosenka. Ben śpiewa i kołysze do snu. jest dobrze. wróciłam do siebie, i nie dotyczy to stwierdzenie tylko fizycznego miejsca i przemieszczania się. jest inaczej, we mnie jest inaczej, po tygodniu spędzonym z Bogiem, innymi ludźmi i samą sobą. czuję się taka, jaka powinnam, we właściwym miejscu i właściwym czasie. owszem, jest nieodwaga i pragnienia, marzenia i niespełnienia. ale już sobie ustaliłam deal z Tym na górze. On wie o wszystkim, a ja i tak zamierzam Mu często i namolnie przypominać o tym, co we mnie jest i czego jeszcze nie ma, a co tylko On potrafi zmienić. będzie dobrze. już trochę jest. oddychaj.












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz