byłam głodna więc...kupiłam sobie chipsy. prawda, że to oczywiste? :> jak strasznie trudno wyjść ze starych nawyków, z myślenia, postępowania. ciągnie do durnych rozwiązań, szkodliwych zwyczajów, nierozważnych działań. to jest prostsze niż pomyślenie o czymś najpierw, zastanowienie się, podjęcie decyzji, która nie jest spełnieniem zachcianki a jest decyzją bazującą na logicznych argumentach i tym, co dla nas dobre. to nie jest łatwa droga, wymaga wysiłku. i nawet może nie wychodzić co jakiś czas, mogę upadać, potykać się, wracać na stare ścieżki - tak będzie, bo jestem tylko człowiekiem. ale Augustyn powiedział, że dopóki walczysz - jesteś zwycięzcą. jesteś?
mocny tydzień za mną, cała lawina przemyśleń i planów, pomysłów co robić ze sobą, co zacząć a za co się nie brać, co kontynuować i kim być, po prostu. kilka decyzji i kilka marzeń. ciekawe nie czy się uda, ale co się uda.
pękł mój ulubiony kubek herbaciany (proszę się nie śmiać, tak - mam ulubione kubki do herbaty, inne do kawy, lubię spać w określonych pozycjach i nosić wyciągnięte swetry i bluzy, mam kilka książek do których jestem przywiązana i nie lubię jak ktoś zmienia miejsca położenia moich rzeczy, na przykład cienkopisów czy pędzli). pękł. ale czy to koniec świata? nie, będą inne, kolejne, kupione, ofiarowane, dzielone na pół z kimś, odziedziczone. i to jest właśnie to - wszystko się zmienia, pytanie jak na to patrzysz. możesz odpuścić i zrezygnowany ciągnąć się za tymi zmianami, jęczeć nad pękniętym kubkiem i wkurzać się na świat. możesz też z radosnym zaskoczeniem iść krok za krokiem ze zmianami u boku, samemu decydując co zrobisz z tym co masz i co się zmieni ;)
Białystok, sierpień 2013
kiedyś na szkoleniu usłyszałam historyjkę o ogniu, który każdy z nas w sobie ma - jedni idą i podpalają strzechy, zostawiając za sobą popioły, a drudzy - drudzy niosą pochodnie, od których zapalane są ogniska, gdzie grzeją się inni ludzie, zapalają kolejne pochodnie, dają iskierkę światła na to, co ciemne; rozpalają innych, przez co na świecie robi się jaśniej. do których ludzi należysz?
Puszcza Knyszyńska, wrzesień 2012


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz