nic się nie chce. nic. leżeć i milczeć, spać i nie ruszać się. powietrze stoi, tak samo jak każda nowa myśl w głowie. wieczór dopiero przynosi orzeźwienie i świeżość. i człowiek po cichu oddycha, próbując odgadnąć, co mu się tam tliło w dzień.
maj 2013, Warszawa

świetna ta fota, zresztą jak każda inna Twoja. Nie marudzić, brać aparat i iść focić ;)
OdpowiedzUsuńooo, latam z tym aparatem jak w gorączce ostatnimi czasy... :) foty jakie są - każdy widzi i ocenia po swojemu. ale fakt niezaprzeczalny - mam mega frajdę z tego focenia rzeczywistości :)
OdpowiedzUsuń