czwartek, 18 lipca 2013

dzień dobry, szukam pracy...

   Stało się - jestem oficjalnie człowiekiem bezrobotnym :> zameldowałam się dziś w Urzędzie Pracy, przyjemność z tego żadna, a pisanie o tym też przemiłe nie jest. ale fakt, trzeba to przełknąć i żyć sobie dalej ;) chociaż nie powiem...po cichu liczę, że trafi mi się jakiś fajny staż, nauczyć się czegoś nowego, rozwinąć...a potem choć trochę normalnej pracy, a nie chałtury jak teraz. jakie to dziwne, jak z wiekiem zmieniają się problemy, marzenia, priorytety...
   Leciałam dziś przez centrum miasta, i z jednego z ogródków piwnych (knajpy wątpliwej renomy i szemranej klienteli) usłyszałam tekst: "Zdzisieeeek, bo przecież w życiu ważne są człowiek, wiara w Boga i przyjaźń, nie?! no!" puenta prosta i trafna, więc na tym dziś zakończę :) 

ps. widziałam dziś w parku trzy sójki latające wkoło i robiące wielki harmider - świetny widok, aż szkoda, że w takich momentach nie materializuje mi się w dłoniach aparat by uwiecznić taką naładowaną pozytywną energią chwilę ;)

(Copyright Thomas J. Abercrombie /National Geographic)
a to z kolei zdjęcie z pocztówki tkwiącej obecnie między stronami mojego kalendarza - wciąż przyciąga mnie ta fotografia zrobiona dla National Geographic.
 i chyba ostatnimi czasy czuję się jak ta kobieta...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz