wtorek, 31 marca 2015

reszty nie trzeba

   Czekanie ma swoją cenę. Płaci się walutą mieszaną: niepewnością, poddenerwowaniem, rozbudzoną nadzieją i zbyt wielką ilością myśli i uczuć. bo chciałabym by cena już była zapłacona, rachunek uiszczony, by można było pójść do domu z zamówieniem i jeść lody, przytulać i chodzić na spacery, spać na balkonie i opowiadać marzenia. jeździć na rowerze i próbować nowych smaków. cieszyć się jak wariaty na widok podwójnej tęczy i całować ostatnie kropelki deszczu. dzielić się ostatnim gryzem jabłka i leżeć na trawie czytając mądre książki lub patrząc na równie mądre chmury na niebie. 
   Widać jeszcze nie wydałam wszystkich drobnych.


   "Można przejść przez każde piekło, można przeżyć każdą tyranię, można wydostać się z każdego bagna i z każdej udręki, jeśli istnieje choć odrobina pewności czy choćby nadziei, że gdzieś istnieje człowiek, który chodzi tak samo jak ty, oddycha tak samo jak ty, tak samo cierpi, poszukuje czy walczy pozostając czystym." M. Hłasko, "Cmentarze"



marzec 2015, Warszawa



marzec 2015, Białystok





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz