jest dobrze. czuję, że ten rok (formacyjny, bo akademicki już jest nie dla mnie) będzie bardzo dobry. czuję to w kościach, czuję to pod powiekami, czuję każdą komórką ciała. będzie dobry, nie dlatego, że ja teraz raptem stałam się jakaś wybitna, fenomenalna, cudowna i ponad formę. ja wiem, że to łaska, że niczym sobie nie zasłużyłam na taki stan rzeczy. a jednak za każdym razem gdy spojrzę na chwilę wstecz, to widzę, że wbrew wszelkim prawdopodobieństwom, obawom i czarnym scenariuszom (co więcej - wbrew logicznej kolei rzeczy) wszystko się jakoś dobrze układa. więc żyję sobie dniem dzisiejszym, czystą teraźniejszością z wdzięcznością patrząc na dany mi do przeżycia czas. jest dobrze. będzie dobrze :)
More please!
OdpowiedzUsuńall in good time ;)
UsuńNieaktualne zdjęcie mandarynek
OdpowiedzUsuńto prawda - są już nieco większe :)
Usuńmoże powinnam opisać historię mandarynek...taaaak, chyba taaak :)
historia mandarynek jest warta opisania. Ja też mam po niej ślad na ścianie ;-) Ł
OdpowiedzUsuń