a bo dostałam skierowanie do laryngologa z dopiskiem pilne i w żadnej z trzech poradni mnie nie przyjęto, tłumacząc, że mają komplet.
a bo zachorowałam i wydałam kolejne pieniądze na leki (ale nie dostałam antybiotyku, więc zdrowienie idzie wolniej i mniej skutecznie niż bym chciała).
a bo nie mam pracy. prace z dziećmi się pokończyły ale za to te poważne się jeszcze nie zaczęły. więc jestem w zawieszeniu.
a bo magisterka dalej skamle pod stołem i ciągle dostaje kopniaki na uciszenie - jest tragedia. ale to dłuższy temat.
a bo ciągle w sercu zawierucha z mężczyznami w rolach głównych.
a bo jestem zmęczona. permanentnie zmęczona.
a bo wiosna niby idzie i idzie, ale noce ciągle zimne a i dnie przytłaczają.
a bo...
czuję się tak, jakbym miała zepsutą klamkę do drzwi, za którymi wszystko jest ok.
ewentualnie jeszcze podchodzi opcja, że na tych drzwiach wisi kłódka.
Tykocin, sierpień 2013
Tykocin, sierpień 2013


Jest taki Jeden Gość, który tego wszystkiego chętnie wysłucha. I nawet kłócić się z Nim można, i o wyjaśnienia prosić...
OdpowiedzUsuńach, gadam z tym Jednym Gościem całkiem regularnie, i wiem że słucha ;) w piątek byłam nawet na audiencji prywatnej. to nie jest tak, że On nie może tego wszystkiego zmienić. może. tyle tylko, że On pragnie bym dojrzewała, rozwijała się, a nie tylko rosła jakkolwiek.a do dojrzałości potrzebny jest wysiłek. więc wszystko w swoim czasie i krok po kroku...
Usuń