niedziela, 21 czerwca 2020

doskonały dzień, podgłoście wiadomości

    "Czymże jest życie, jeśli nie szeregiem natchnionych szaleństw?  Trzeba tylko umieć je popełniać! A pierwszy warunek: nie pomijać żadnej sposobności, bo nie zdarzają się co dzień."       /George Bernard Shaw/
    Zaczynam dziś cytatem Shawa, bo było trochę szaleństw, i to właśnie natchnionych ;) Zaś Kortez, jak w tytule, zaśpiewałby, że to "doskonały dzień, podgłoście wiadomości".
    Pojechałyśmy z S. nad wodospady do Ingleton, cały pieszy szlak na 10 kilometrów pełen leśnych ścieżek, łąk z owcami, dróżek między skałami i mnóstwem szumiącej, spadającej kaskadami wody.. Bardzo piękny dzień, bez pośpiechu, z wielkim luzem i spokojem, bez spiny, z czasem na wszystko. Jedna z takich wycieczek, które naprawdę dają odpoczynek i frajdę z każdej chwili.
    Jadłyśmy lody na łące, moczyłyśmy stopy w rzece, zrywałyśmy kwiaty czarnego bzu (jutro zrobię z nich racuchy), zrobiłyśmy całą masę zdjęć, a do tego degustowałyśmy żółty ser na farmie i rwałyśmy tam lubczyk, którym później pachniało całe auto a na koniec jadłyśmy pyszny cheescake niespiesznie popijając mrożoną kawą nad bulwarami rzecznymi. A w domu długa kąpiel i spokojny wieczór. Ach! Taki dzień mógłby się zdarzać częściej, ot co. 













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz