nie było mnie tu, a to znaczy, że byłam gdzie indziej. w realnym życiu.
bilans?
- mam pracę. znaczy staż. fajna rzecz, w fajnym miejscu, choć męczy mnie czas - od 10 do 18stej. ale daje radę, jeszcze dużo fajności w tym miejscu przede mną.
- znowu się zapatrzyłam w człowieka. nie wiem czy dobrze czy źle, bo mam wrażenie, że to też mi jest do czegoś potrzebne - do ogarnięcia siebie, do motywacji w różnych działaniach, do zmian. jest jak jest, z głowy wyrzucić ciężko.
- chyba dojrzewają we mnie decyzje dorosłe, o samodzielnym mieszkaniu, remontach, kontach i płacach i innych takich. pożyjemy zobaczymy
no i notka jako niedokończona trafiła do wersji roboczych. ale chyba w takim razie lepiej opublikować to co jest niż znowu milczeć. a Osiecka z tytułu prawdziwsza niż kiedykolwiek.
Ciechanowiec, sierpień 2012

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz